czwartek, 17 września 2015

Czemu Totalizator jest taki "niemogący"?- tekst na Hipologika

Na blogu Marka Szewczyka "Hipologika" ukazał się tekst "Nie czy, ale jak i kiedy?", również odnoszący się do panelu z 07-09-2015r. Pan Marek był moderatorem na tym spotkaniu.

(...)Kilka słów chciałbym poświęcić jednej kwestii poruszanej na tym spotkaniu. A dlaczego tylko jednej? Bo jest najważniejsza.
 Najważniejsza dla być albo nie być wyścigów konnych w Polsce w ogóle. Nie tylko na warszawskim Służewcu. Chodzi o możliwość zawierania zakładów wzajemnych poprzez internet, poprzez aplikacje mobilne.(...)

 (...) Na czym polega problem, że Spółka Traf nie można uruchomić przyjmowania gra via internet? Chodzi o milion złotych! Traf musiałby wykupić stosowne zezwolenie z ministerstwa finansów za ok. 0,5 mln zł, a do tego wyłożyć drugie 0,5 mln na tzw. zabezpieczenie. A to przekracza obecne możliwości tej spółki.

Traf jest spółką-córką Totalizatora Sportowego.  Ten ostatni dzierżawi tor wyścigowy w Warszawie i jest organizatorem wyścigów konnych. Jak zapewniają jego prominentni przedstawiciele, traktują umową dzierżawy toru i wynikający z niej obowiązek organizowania wyścigów konnych bardzo poważnie. Mają takież zamiary i długofalowe plany.

Czy aby na pewno? Jeżeli TS, który wykłada obecnie 8 mln zł na pulę nagród rocznie, nie może rozwiązać problemu, jak wyłożyć jednorazowo 1 mln na ruch, który jest nieodzowny, aby wyścigi konne nie tylko się rozwijały, ale w ogóle przetrwały, to można zacząć wątpić w intencje TS.
Jak rozumiem, dla decydentów z TS nie jest to problem, czy zainwestować w grę via internet, ale jak to zrobić i kiedy?

Czy i kiedy panowie z Totalizatora Sportowego ten problem rozwiążą, będzie papierkiem lakmusowym intencji tej państwowej instytucji wobec toru na Służewcu. Czy chodzi o ten łakomy kąsek w postaci 138 ha w środku miasta, czy o wyścigi konne, nie tylko w Warszawie.(...)


No właśnie - czyżby chodziło o łakomy kąsek w postaci 138 ha pięknego terenu?

Bo jeśli chodzi o forsowanie swoich pomysłów mających umożliwić wprowadzenie deweloperów na teren Wyścigów Konnych na Służewcu, to TS radzi sobie świetnie.
A jeśli sprawa dotyczy  projektów dających szanse i możliwości rozwoju wyścigów albo zadbania o teren poza trybunami i kasami (dzierżawa II)- to tutaj TS zalicza porażkę na każdym kroku i nie ma "uzasadnienia biznesowego"


Cały artykuł
http://hipologika.pl/modules/news/article.php?storyid=123











poniedziałek, 14 września 2015

Relacja z części panelu w sprawie wyścigów cz. 2



Ciąg dalszy relacji z panel dyskusyjny w sprawie planu gonitw 07.09.2015r.

Ad 2. Prezentacja pana Bartoszka – dyrektora biura inwestycji i Rozwoju Toru Wyścigów Konnych Służewiec (Totalizator Sportowy)
Informacja o inwestycjach. 

Z prezentacji pana dyrektora można wnioskować, że teren Zespołu Torów Wyścigów Konnych (ZTWK) na Służewcu oceniany jest przez TS jako perspektywiczny, jeśli chodzi o „nowe naniesienia” (to mówi osoba, która już powinna znać opinię NID) . Są też obiekty nadające się!!! do remontów. Poszukiwani są inwestorzy biznesowi lub finansowi, którzy w zamian za czynsz lub odpisy z zysku zrealizują deweloperskie projekty Totalizatora.

Podobno nikt się specjalnie do tego nie garnie i jest tylko jeden chętny, ale z pewnymi, istotnymi zastrzeżeniami:
 - po pierwsze niezbywalne prawo własności jest kłopotliwe
-  po drugie teren pod ochroną konserwatora też nie bardzo pasuje potencjalnemu inwestorowi
-  po trzecie – i tu jest najciekawszy punkt prezentacji - inwestor chciałby się zabezpieczyć na obiektach, które będzie budował. Nie można ustanowić hipoteki, więc chcą tą przeszkodę przezwyciężyć (czyli zapewne zmienić przepisy prawa). To jest dość ciekawe, bo funkcją hipoteki jest zabezpieczenie wierzytelności pieniężnych przez obciążenie nieruchomości. Więc o co chodzi? Inwestor chce wziąć kredyty pod zastaw obiektów, które będzie budował na terenie ZTWK? A jeśli nie będzie spłacał to co? Tym naprawdę powinny zainteresować się władze PKWK i Rada PKWK  i ewentualnie skierować prośbę o zbadanie sprawy do odpowiednich organów.

Planowane są prace na terenie Wyścigów:
- dalej będzie prowadzony remont trybuny II
- w październiku rozpocznie się remont trybuny I
- w sprawie trybuny III prowadzone są rozmowy z konserwatorem, aby nadać jej funkcjonalność do korzystania. Dyrektor stwierdził, że TS ma nakaz konserwatorski na zabezpieczenie III trybuny (sprawa ciągnie się chyba od 2007 r., bo Totalizator odwoływał się od decyzji konserwatora)
- ma być przeprowadzony remont łaźni-pralni – powstaną tam pokoje dla przyjeżdżających trenerów, dżokejów, hodowców, będzie też siłownia i sauna
- zabierają się do budowy drogi pożarowej do trybun oraz za sprawy związane z zielenią
- prawie na ukończeniu jest projekt remontu kas
- TS przymierza się do remontu toru głównego i wtedy nie wykluczają budowy tam toru dla kłusaków
-  remont toru treningowego nie jest przewidywany, ale nie ma też decyzji o likwidacji toru treningowego i stajni na dołku
- wg stwierdzenia pana dyrektora konserwator nie narzuca remontów stajni, dlatego nie są remontowane. Totalizator remontuje tylko to, co musi lub co ma uzasadnienie biznesowe.  
- planowany jest  remont jednej stajni i budowa jednej nowej. Na pytanie z sali, pan dyrektor sprecyzował, że do tej nowej będą przenoszone konie i kolejne stare stajnie będą remontowane - ale o ile mnie pamięć nie myli dotyczy to stajni na górce (czyli nie będą remontowane obiekty i teren, na który Totalizator ma pomysły dewelopersko/biznesowe - cały "dołek")


I to w zasadzie wszystko, praktycznie nic zaskakującego czy ciekawego. To co przedstawili prelegenci wałkuje się od 7 lat i za dużo z tego nie wynika.
Jednak wypowiedzi obu panów (Sołtysińskiego i Bartoszka) wyraźnie potwierdziły kierunek, w którym idzie Totalizator - dążenie do wprowadzenia deweloperów na Służewiec, zmian w prawie własności terenu i marginalizacja wyścigów.  



budynek stajni - nie ma uzasadnienia biznesowego do remontu i już





niedziela, 13 września 2015

Relacja z części panelu w sprawie wyścigów cz. 1

Zapowiadany na 07.09.2015r. panel dyskusyjny w sprawie planu gonitw odbył się.
Od początku zapowiadało się gorąco i chyba tak było, sądząc z artykułu pana Marka Szewczyka (wrzucimy link później). Choć ta gorączka niekoniecznie oznaczała merytoryczną dyskusję na temat.

Nas interesowały dwa pierwsze punkty programu: 
1. Wyścigi konne w perspektywie wieloletniej – plany i zamierzenia Totalizatora Sportowego – Grzegorz Sołtysiński, Członek Zarządu Totalizatora Sportowego 
2.Tor Wyścigów Konnych Warszawa – Służewiec – informacja o inwestycjach. – Wojciech Bartoszek, Dyrektor Biura Inwestycji i Rozwoju Toru Wyścigów Konnych Służewiec

Streścimy krótko, bo mało było rzeczy nowych i ciekawych

Ad 1.Prezentacja pana Sołtysińskiego

Prelegent omówił otoczenie biznesowe, prawne, gospodarcze i społeczne, które  oczywiście są złe. Ustawa hazardowa, ustawa o ochronie zabytków i inne przepisy dotyczące wyścigów powodują, że Totalizator nie może rozwinąć skrzydeł w wyścigowym biznesie i to nie jego wina.

W związku z tym Totalizator będzie dążył do:
- zmian legislacyjnych
- zmian w ustawie o wyścigach konnych
- zmian w ustawie o grach hazardowych (jak to powiedział prelegent „w przyszłym rozdaniu politycznym może będziemy mieli szanse”)
- zmiany statusu PKWK (to mówi nie członek PKWK, ale Totalizatora!!!). Teraz Klub jest osobą prawną Skarbu Państwa, nie może wchodzić w spółki ani prowadzić działalności gospodarczej. Po zmianie statusu Klub prowadziłoby zakłady i wtedy pieniądze szłyby na wyścigi (to stwierdzenie warte zapamiętania!!)
- jasnego podziału!! ról pomiędzy PKWK (koordynator gonitw) i TS (mecenas).

Dalej pan Sołtysiński wyjaśnił, od jakich instytucji uzależniony jest TS w swoich działaniach, a od jakich powinien być, żeby wyścigi rozkwitły.
Uzależniony jest od:
 - ministerstwa rolnictwa - które jak wiadomo nie jest przychylne wyścigom, a pozyskiwanie od niego pieniędzy na hodowlę i wyścigi jest niemożliwe
-  ministerstwa skarbu - które pozwala!! wykonywać remonty, ale niechętnie. A można by więcej, bo Totalizator ma zapas gotówki
-  ministerstwa finansów - dla którego wyścigi są sprawą marginalną i się tym nie zajmują
- i oczywiście własna rada nadzorcza.
Według prelegenta, gdyby wyścigi podlegały pod ministerstwo sportu wówczas mogłyby korzystać garściami z pieniędzy przeznaczanych przez Totalizator na sport i wtedy by opływały w dostatek. Pan Sołtysiński nie wyjaśnił, czemu teraz wyścigi korzystać nie mogą.

Dodatkowo kłody pod nogi rzuca konserwator zabytków – i tu przedstawiciel władz TS zdawał się być zaskoczony, że konserwator ma coś do powiedzenia w sprawie inwestycji na terenie wpisanym do Rejestru Zabytków.
.
Ciekawym fragmentem prezentacji była informacja o tym, że w  dziedzinie promocji Totalizator robi sporo, a jednak okazuje się, że ludzie przychodzą na Wyścigi, ale nie grają – to  faktycznie niezwykłe, skoro jedyne co jest reklamowane i promowane to tzw. eventy, a nie gonitwy.

Jeśli chodzi o interesariuszy biznesowych – imprezy będą organizowane, aby ściągać biznes, a ten będzie sponsorował wyścigi. I tu podkreślenia wymaga stwierdzenie  „musimy kierować się na ludzi bogatych”!!!. Laikowi mogłoby się wydawać, że ważne jest ściąganie graczy na wyścigi, a okazuje się, że chodzi o ściąganie VIP-ów.

Ogólnie można powiedzieć tak – złej baletnicy i rąbek u spódnicy, a Totalizatorowi w doprowadzeniu do popularyzacji i rozwoju wyścigów przeszkadza wszystko. I jak tak człowiek posłuchał, jaki TS jest niemogący, to rodzi się podejrzenie, że niewłaściwe osoby zajmują się sprawą Wyścigów na Służewcu i zrobieniem z wyścigów dochodowego biznesu. No chyba, że TO SĄ właściwe osoby, bo nie chodzi o rozwój.

Pan Sołtysiński wszelkie planowane zmiany legislacyjne tłumaczył dobrem Wyścigów i bez znajomości wielu dokumentów można by w to uwierzyć. Jednak prawda jest taka, że zmiany te są potrzebne do przeprowadzenie planu TS – o czym pisaliśmy wielokrotnie – doprowadzenia do zbywalności terenu, czyli mówiąc prosto - do umożliwienia sprzedaży terenu Zespołu Torów Wyścigów Konnych na Służewcu lub dzierżawy wieczystej. Ale o tych rzeczywistych zamierzeniach i planach przedstawiciel władz Totalizatora  nie wspomniał.

c.d.n.









sobota, 12 września 2015

Omówienie wniosku o odwołanie Prezes PKWK


W uzasadnieniu wniosku o odwołanie Prezes Marczak, podpisanym przez przedstawiciela Totalizatora Sportowego - pana Chalimoniuka, jest zarzut nr 3 „Dopuszczanie do wprowadzania wielokrotnych zmian do planu wyścigowego na 2015 rok...”

Plan gonitw na rok 2015 został zatwierdzony 26.03.2015r.
Cztery !!! dni później (30.03.2015), za plecami Prezes PKWK, zorganizowano spotkanie „mediacyjne”, w którym uczestniczył m.in. pan Chalimoniuk.(skan dokumentu poniżej).
Punkt 1 protokołu z tego spotkania dotyczy wprowadzenia zmian w dopiero co zatwierdzonym planie gonitw i to nikt inny, tylko pan Chalimoniuk jako "mediator", zobowiązał się poprzeć wniosek o wprowadzenie zmian (krecia robota?  V kolumna TS?)


Niektórych może też zainteresować punkt 2. W nim ktoś, chyba też pan Chalimoniuk?, podjął w imieniu PKWK zobowiązanie finansowe.

Nie komentujemy, po prostu chcemy pokazać, jakie są zagrywki na linii PKWK – Totalizator Sportowy. Czemu TS tak walczy - dobrze napisał Unoaprile w Zmdom (link w naszym poprzednim poście)



Dokument z 26.03.2015r. zatwierdzający plan gonitw na 2015r.
http://torsluzewiec.pl/pdf/Zatwierdzony_Plan%20Gonitw_2015.pdf


Skan dokumentu z 30.03.2015r.



Wniosek o odwołanie Prezes PKWK c.d.

Warto przeczytać posty (link poniżej) opublikowane na forum Zmdom.com.pl, zwłaszcza post Unoaprile.

(...)Nie miejmy złudzeń - owa próba przedterminowego odwołania Agnieszki Marczak z funkcji Prezesa PKW jest tyleż jawnym, co najpewniej też finalnym atakiem ludzi z Zarządu TS na ocalałą jeszcze resztkę niezależności PKWK, której uosobieniem jest wspomniana wcześniej. Otóż uważają oni, że po jej "utrąceniu" już nikt i nic nie stanie im na przeszkodzie w drodze do pełnego zawłaszczenia (czytaj zniszczenia) Zespołu Torów Wyścigów Konnych na Służewcu i uczynieniu z niego "targowiska/raju interesowności, próżności i komercji (sprzedajności)"...(...)

To potwierdzenie naszego poglądu na to, co dzieje się na linii PKWK - Totalizator Sportowy (TS). I również tego, że próba odwołania Prezes PKWK jest związana z biznesowo/deweloperskimi planami TS.

Ludzie z tzw. środowiska - zacznijcie w końcu walczyć. Czy naprawdę nic nie jest w stanie Was ruszyć i zjednoczyć? Przecież łącznie z  biznesem okołowyścigowym jest Was podobno kilka tysięcy!!!!


http://www.zmdom.com.pl/forum/viewtopic.php?t=3448&sid=c08d825716c6c5355164e75cc6fcc144


Próba odwołania prezes PKWK - Z was się śmieję! Z was!

Na środę, 16 września 2015r., została zwołana sesja rady Polskiego Klubu Wyścigów Konnych.

Rzadko wypowiadamy się na temat wewnętrznych spraw PKWK. Ale wniosek o odwołanie Prezes Agnieszki Marczak ma wg nas ścisły związek z planami Totalizatora Sportowego, dotyczącymi wprowadzenia inwestorów/deweloperów na teren Zespołu Torów Wyścigów Konnych (ZTWK) oraz zmiany oddziału Służewiec w spółkę.

Punkt 3 porządku obrad brzmi:
"Ocena pracy prezesa Polskiego Klubu Wyścigów Konnych i głosowanie wniosku o odwołanie"

Można oceniać pracę po ok. 8 miesiącach od objęcia stanowiska, krytykować, wskazywać pożądane kierunki działania - ale zakładać z góry, że ocena będzie na tyle zła, że trzeba natychmiast odwoływać?
No chyba nikt nie wierzy w merytoryczne powody ewentualnego odwołania?

Ciekawe, kto okaże się - że użyję eufemizmu - konformistą, który dał się przekonać i komu, że wybór dokonany przed rokiem należy zmienić.
I kto nie rozpatrzy całościowo sytuacji i nie zrozumie, że teraz jest walka o być albo nie być ZTWK, a tak naprawdę całego wyścigowo-końskiego biznesu. Kto jest tak zaślepiony ambicją, zainteresowany tylko własnym czubkiem nosa i swoimi bieżącymi interesami, że nie widzi, że "wróg" u bram? 

Zasada win-win jest w środowisku końskim nieznana. Podgryzają się i kopią po kostkach, każdy ciągnie w swoją stronę. W każdej dyskusji widać, że liczą się tylko partykularne interesy małych grup lub pojedynczych osób. Zamiast wspierać - doły kopią. Widać, że do koniarzy nie dotarły jeszcze wieści, że w kupie siła.
A Totalizator rozgrywa to środowisko jak chce. 


(...)- Z czego się pan śmieje? (...)
- Z czego? Nie z czego, moi państwo, tylko z kogo?! Z was się śmieję, z was! (...)

Pewnie wszyscy wiedzą skąd ten cytat i jaki jest dalszy ciąg. Ale ciekawe, czy wszyscy wiedzą, kto gra dzisiaj rolę Dyzmy.









sobota, 5 września 2015

Panel dyskusyjny w sprawie Wyścigów Konnych na Służewcu

PKWK podało informację o planowanym spotkaniu, którego głównym celem jest dyskusja na temat rozwoju i popularyzacji wyścigów konnych w Polsce.

Nas interesują dwa punkty tego panelu:
1.Wyścigi konne w perspektywie wieloletniej – plany i zamierzenia Totalizatora Sportowego – Grzegorz Sołtysiński, Członek Zarządu Totalizatora Sportowego
2.Tor Wyścigów Konnych Warszawa – Służewiec – informacja o inwestycjach. – Wojciech Bartoszek, Dyrektor Biura Inwestycji i Rozwoju Toru Wyścigów Konnych Służewiec

Z uwagą posłuchamy - albowiem wybieramy się na to spotkanie - pamiętając o wydanej niedawno opinii Narodowego Instytutu Dziedzictwa  (nasz post z dn. 15-06-2015r.).

Zanim zdamy relację z tego spotkania, opublikujemy odpowiedzi rzeczników Oddziału Tot Służewiec w sprawie inwestycji i remontów budynków już istniejących na terenie Wyścigów. To może być ciekawe - porównanie kilku wypowiedzi przedstawicieli Totalizatora dotyczące tego samego tematu.
Quo vadis TS? ;-)


Panel odbędzie się w dniu 7 września 2015 r. na Torze Wyścigów Konnych Warszawa – Służewiec (II piętro Trybuny Honorowej) od godz. 13.00.

http://www.pkwk.pl/language/pl/panel-dyskusyjny-plany-gonitw-2016-oraz-lata-kolejne/